mojej siostrze, Beacie


zobacz
jak w mlecznej ciszy kiełkują
bezludne wyspy drzew

wieczność blada jak świt
majaczy gdzieś na wierzchołkach zmyśleń

jest tylko chwila
z której czas bezszelestnie
wykrusza się w pustkę

i ścieżka
w horyzont zamazany
jakby pan bóg zapomniał
co miało być dalej

 
Powrót