Dawno temu
Strona główna
O sobie
Galeria
Linki
Księga Gości
Kontakt

Ostatnie zmiany: 21-02-2006

...kiedy jeszcze nie było internetu ani telefonów komórkowych, wynaleziono najpiękniejsze lata 60., a wraz z nimi czarno-białe telewizory na lampy, gramofony z wirującymi pocztówkami dźwiękowymi na 45 obrotów (A na imię miałaś właśnie Beata) i czarną zdartą płytą na 33 (A przecież mi żal...). Święta pachniały cytrusami, a szkoła plasteliną i elementarzem Falskiego, w którym Ala zawsze miała Asa. Po kocich łbach spacerowali uśmiechnięci przechodnie, a poczciwe Syrenki mknęły z prędkością świata w świetlaną przyszłość.

W pewnym miasteczku na Dolnym Śląsku żyła sobie zwykła rodzina. Uśmiechnięta mama, najmądrzejszy na świecie tata i siostry, które się czasem kłóciły, a czasem kochały. Jedna z nich była starsza i mądrzejsza o całe dwa lata i kokardy w długich blond włosach, a młodsza - potwornie rozpieszczona - nade wszystko lubiła bańki mydlane.

Mijały lata, świat się rozrastał i nęcił obietnicą tysięcy nowych wrażeń. Tuż za horyzontem czekała dorosłość.



Dawno temu | Mniej dawno | Niedawno | Dalej